W połączeniach śrubowych pokrywy z korpusem (szczególnie gdy występuje uszczelka lub wymagana jest płaskość przylgni) kluczowe jest uzyskanie równomiernego docisku. Jeżeli śruby będą dokręcane kolejno "po obwodzie" lub w porządku alfabetycznym, pokrywa może zostać dociśnięta jednostronnie, co sprzyja:
- zwichrowaniu (odkształceniu) pokrywy,
- lokalnym przeciążeniom śrub i gwintów,
- nierównemu ściśnięciu uszczelki i w efekcie nieszczelności.
Dlatego w praktyce montażowej stosuje się dokręcanie naprzemienne, "na krzyż": przechodzi się między śrubami leżącymi możliwie daleko od siebie (często po przekątnej), aby stopniowo wyrównywać naciski w całym obwodzie złącza.
Odpowiedź "e, a, d, c, b" odpowiada takiej logice – nie jest to ciąg "kolejnych sąsiadów", tylko sekwencja naprzemienna, prowadząca do równomiernego dociągania pokrywy.
Pozostałe sekwencje są typowymi błędami:
- "a, b, c, d, e" sugeruje dokręcanie po kolei bez naprzemienności, co zwiększa ryzyko nierównego docisku.
- "a, c, e, b, d" oraz "d, e, c, b, a" mogą wyglądać na losowe lub częściowo "okrężne", ale nie gwarantują równomiernego rozkładu sił w pierwszych krokach.
W praktyce dodatkowo często dokręca się śruby etapami (np. wstępne dociągnięcie wszystkich w tej samej kolejności, a potem dokręcenie końcowe do wymaganego momentu). Sama idea kolejności pozostaje jednak ta sama: minimalizować odkształcenia i wyrównywać docisk.