Podczas preparacji zęba końcówka ssaka ma przede wszystkim utrzymać suche i czytelne pole zabiegowe oraz ograniczać zaleganie wody, śliny i drobnych cząstek. Jednocześnie jej ustawienie musi być bezpieczne dla tkanek miękkich (policzek, język, dno jamy ustnej) i nie może przeszkadzać w pracy narzędziami.
Odległość 5–15 mm jest traktowana jako ustawienie, które zwykle spełnia oba cele naraz: ssak znajduje się na tyle blisko, by skutecznie "zbierać" płyny z okolicy opracowywanego zęba, ale na tyle daleko, by zmniejszyć prawdopodobieństwo przyssania i podrażnienia tkanek miękkich oraz niekontrolowanego kontaktu końcówki z polem zabiegu.
Odległość 0–3 mm bywa zbyt mała: w praktyce może sprzyjać zasysaniu śluzówki, powodować dyskomfort pacjenta i utrudniać stabilne prowadzenie końcówki (łatwiej o niechciany kontakt z narzędziem lub tkankami). Odległości 20–25 mm oraz 30–35 mm są zwykle zbyt duże, ponieważ spada skuteczność odsysania w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca pracy; płyny mogą zalegać, pogarszając widoczność i wydłużając czas zabiegu.
Warto zapamiętać zasadę egzaminacyjną: ssak ma być "blisko pola pracy", ale nie "na tkance". W praktyce końcówkę dodatkowo koryguje się zależnie od siły ssania, rodzaju końcówki, pozycji pacjenta i tego, czy głównym celem jest odsysanie wody z chłodzenia czy kontrola śliny.