Pytanie dotyczy sytuacji, w której wskaźnik reaguje z titrantem i w momencie osiągnięcia punktu końcowego tworzy się barwny osad. Taki mechanizm jest typowy dla klasycznej argentometrii metodą Mohra.
Metoda Mohra (oznaczanie chlorków) wykorzystuje miareczkowanie jonów Cl− roztworem Ag+ (najczęściej AgNO3). Wskaźnikiem jest chromian(VI) (np. K2CrO4). Najpierw wytrąca się biały AgCl. Gdy wszystkie jony chlorkowe zostaną zużyte, pojawia się niewielki nadmiar Ag+, który zaczyna reagować ze wskaźnikiem (jonami CrO4 2−), tworząc ceglastoczerwony osad Ag2CrO4. To właśnie powstanie barwnego osadu wskaźnikowego jest sygnałem końca miareczkowania.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- Metoda Volharda to również oznaczanie halogenków, ale klasycznie opiera się na innym podejściu (miareczkowanie w środowisku kwaśnym, często pośrednie/odmiareczkowanie). Punkt końcowy jest związany z innym wskaźnikiem i nie jest to typowy mechanizm "barwnego osadu wskaźnika z titrantem" jak u Mohra.
- Alkacymetryczne oznaczanie liczby kwasowej tłuszczów to miareczkowanie kwasowo-zasadowe. Wskaźniki (np. fenoloftaleina) zwykle sygnalizują punkt końcowy zmianą barwy roztworu, a nie powstaniem osadu.
- Manganometryczne oznaczanie nadtlenku wodoru (z udziałem KMnO4) najczęściej wykorzystuje sam wskaźnikowy charakter nadmanganianu (pojawienie się trwałego, bladego zabarwienia). Nie jest to reakcja wskaźnika z titrantem prowadząca do osadu.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści widzisz "barwny osad" i "wskaźnik reaguje z titrantem", myśl o metodach strąceniowych, a w przypadku chlorków – szczególnie o metodzie Mohra z chromianem.