Ochrona przed dotykiem pośrednim ma zapobiec porażeniu w sytuacji, gdy na skutek uszkodzenia izolacji część przewodząca dostępna (np. obudowa urządzenia) znajdzie się pod napięciem. Jednym z możliwych środków ochrony jest izolowanie stanowiska, czyli takie zorganizowanie miejsca pracy, aby człowiek był "odizolowany" od potencjału ziemi i od obcych części przewodzących, przez co nie tworzy niebezpiecznego obwodu rażeniowego.
Kluczowe jest to, że izolowanie stanowiska jest środkiem silnie zależnym od warunków środowiskowych i dyscypliny organizacyjnej: podłoże musi zachowywać właściwości izolacyjne, należy ograniczyć możliwość jednoczesnego dotknięcia elementów przewodzących o różnych potencjałach, a stanowisko musi być utrzymywane w przewidywalnym stanie (czystość, suchość, brak przypadkowych połączeń).
Plac budowy jest miejscem, gdzie te warunki zwykle nie są spełnione: podłoże bywa wilgotne lub zabrudzone, występuje bezpośredni kontakt z gruntem, często są obecne metalowe rusztowania i konstrukcje, a układ stanowisk i urządzeń zmienia się dynamicznie. To powoduje, że poleganie wyłącznie na izolowaniu stanowiska jest niepewne i może dawać fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Pozostałe miejsca (laboratorium, pracownia szkolna, warsztat sprzętu RTV) zwykle dają większą możliwość kontroli warunków: stałe, suche podłogi, nadzór, procedury, uporządkowane stanowiska. Nie oznacza to, że izolowanie stanowiska jest tam zawsze najlepsze lub jedyne, ale z punktu widzenia zasad doboru środków ochrony łatwiej spełnić wymagania tej metody.
Na egzaminie warto zapamiętać regułę: im bardziej zmienne i "terenowe" środowisko (wilgoć, grunt, metalowe konstrukcje), tym mniej sensowne jest opieranie ochrony na izolowaniu stanowiska, a większe znaczenie mają rozwiązania systemowe (np. samoczynne wyłączenie zasilania, właściwe uziemienie, dobór RCD, stosowanie urządzeń odpowiedniej klasy ochronności).