Przy długotrwałym (np. 1,5 roku) nieużytkowaniu instalacji grzewczej najkorzystniej jest pozostawić ją całkowicie napełnioną wodą. W praktyce eksploatacyjnej chodzi o ograniczenie mechanizmu korozji tlenowej: gdy rury są puste, do wnętrza ma stały dostęp powietrze atmosferyczne, a na ściankach łatwo wykrapla się wilgoć. Tlen + cienka warstwa wody na metalu tworzą warunki do intensywnej korozji elektrochemicznej.
Wypełnienie całej objętości wodą zmniejsza powierzchnię kontaktu z powietrzem i ogranicza dopływ tlenu, dzięki czemu proces rdzewienia zwykle przebiega wolniej. Dodatkowo w praktyce serwisowej często stosuje się wodę uzdatnioną i (w razie potrzeby) inhibitory korozji, a instalację po napełnieniu dokładnie się odpowietrza, aby ograniczyć ilość tlenu rozpuszczonego i pęcherzy powietrza.
Odpowiedź "całkowicie opróżnioną z wody" bywa mylona z zasadami dla instalacji wodociągowych w budynkach narażonych na zamarzanie. W instalacji CO przy długim postoju puste, "oddychające" rury zwykle rdzewieją szybciej, a elementy uszczelniające mogą wysychać i tracić elastyczność.
Odpowiedzi typu "z osuszonym filtrem siatkowym" lub "z opróżnionym naczyniem wzbiorczym" oznaczają w praktyce częściowe opróżnienie. To rozwiązanie jest szczególnie niekorzystne, bo tworzy granicę woda/powietrze – obszar o wysokiej intensywności korozji oraz ryzyku odkładania produktów korozji. Wniosek: na długi przestój lepszy jest układ w pełni zalany, szczelny i odpowietrzony niż układ pusty lub częściowo spuszczony.