W porażeniu prądem elektrycznym pierwszym celem jest przerwanie przepływu prądu i zapewnienie bezpieczeństwa osobie udzielającej pomocy. Dopóki poszkodowany pozostaje pod napięciem, każdy kontakt (dotknięcie skóry, ubrania nasiąkniętego wilgocią, metalowych elementów) może spowodować porażenie także ratownika. Dlatego poprawne działanie to odłączenie źródła zasilania – np. wyłączenie wyłącznika, bezpiecznika lub odłączenie wtyczki, o ile da się to zrobić bez ryzyka.
Odpowiedź "ułożyć poszkodowanego w pozycji bocznej ustalonej" bywa właściwa dopiero po zakończeniu narażenia na prąd i po ocenie przytomności oraz oddechu. Wykonanie tego od razu może wymusić dotykanie osoby, która nadal jest pod napięciem, co stanowi realne zagrożenie.
Odpowiedź "odciągnąć poszkodowanego od źródła porażenia" jest ryzykowna jako pierwszy krok, ponieważ może narazić ratownika na przepływ prądu przez jego ciało. Takie działanie rozważa się jedynie wtedy, gdy nie da się szybko wyłączyć zasilania, a ratownik ma możliwość użycia materiałów izolacyjnych i zachowania dystansu – jednak nie jest to standardowy pierwszy wybór.
Odpowiedź "wezwać do poszkodowanego pomoc medyczną" jest bardzo ważna, ale w kolejności działań poprzedza ją przerwanie narażenia. Po odłączeniu prądu należy ocenić stan poszkodowanego (przytomność, oddech), wezwać pomoc i w razie potrzeby rozpocząć RKO lub ułożyć w pozycji bezpiecznej.
Wskazówka egzaminacyjna: przy zdarzeniach elektrycznych zapamiętaj zasadę: najpierw usuń zagrożenie, potem dotykaj poszkodowanego.