Jeśli analiza wyników badania wskazuje na wysoki poziom fragmentacji (sytuacja typowa dla dysków talerzowych HDD), właściwym działaniem jest defragmentacja. Polega ona na takim ułożeniu fragmentów plików na nośniku, aby były możliwie ciągłe. W HDD ma to znaczenie mechaniczne: mniej przeskoków głowicy zwykle oznacza krótszy czas dostępu i lepszą odczuwalną sprawność pracy z plikami.
Odpowiedź "Sformatować dysk." jest nietrafna, bo formatowanie to działanie destrukcyjne dla danych (w praktyce prowadzi do utraty danych i konieczności ponownej instalacji/odtworzenia), a nie standardowy krok optymalizacyjny po wykryciu fragmentacji.
Odpowiedź "Oczyścić dysk." (usuwanie zbędnych plików, plików tymczasowych) może zwolnić miejsce i pośrednio pomóc systemowi, ale nie rozwiązuje samej fragmentacji istniejących plików. To inny typ konserwacji.
Odpowiedź "Podzielić dysk na partycje." zmienia strukturę logiczną (podział na woluminy), ale nie jest typową metodą poprawy wydajności wynikającej z fragmentacji. Może wręcz generować dodatkowe ryzyko błędów przy nieumiejętnym wykonaniu.
Uwaga praktyczna: w nowoczesnych systemach rozróżnia się zalecenia dla HDD i SSD. Dla SSD standardowo stosuje się "optymalizację" (np. mechanizmy typu TRIM), a klasyczna defragmentacja nie jest zwykle tym, czego się oczekuje. Dlatego w zadaniach egzaminacyjnych warto zawsze ustalić, jakiego typu jest nośnik oraz co dokładnie pokazują wyniki badania.