W stanach zapalnych ścięgien i pochewek ścięgnistych (często z bólem, tkliwością i podrażnieniem) dobór masażu powinien przede wszystkim nie nasilać reakcji zapalnej i nie prowokować wzrostu dolegliwości. Z tego powodu preferuje się bodźce łagodne, które działają przeciwbólowo i rozluźniająco oraz wspierają komfort pacjenta.
Odpowiedź "lekki, rozluźniający, z przewagą głaskania i rozcierania poprzecznego" jest spójna z takim celem: głaskanie zwykle pełni rolę wprowadzającą i uspokajającą, a delikatne rozcieranie może poprawiać miejscowe ukrwienie i elastyczność tkanek oraz zmniejszać odczuwanie bólu. Kluczowe jest tu także dawkowanie bodźca: w zapaleniu techniki powinny być prowadzone ostrożnie, z kontrolą reakcji pacjenta.
Pozostałe propozycje są ryzykowne, bo zawierają element "mocny/pobudzający" lub przewagę ugniatania. Masaż mocny i pobudzający może zwiększać bolesność i drażnić tkanki wrażliwe zapalnie, a intensywne ugniatanie bywa zbyt agresywne w tej sytuacji. Określenie "tonizujący" także nie rozwiązuje problemu, jeśli towarzyszy mu wysoka intensywność lub techniki bardziej obciążające mechanicznie.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać zasadę: przy procesie zapalnym wybieraj techniki łagodniejsze i takie, które nie zwiększają bólu, a przy dolegliwościach przeciążeniowych zawsze pytaj o odczucia pacjenta w trakcie zabiegu i po nim. Jeśli po masażu ból wyraźnie rośnie lub pojawia się nasilenie objawów, bodziec był najpewniej zbyt silny.