Gdy niedostarczenie towaru wynika z siły wyższej (zdarzenia nadzwyczajnego, zewnętrznego, którego nie można było racjonalnie przewidzieć ani mu zapobiec), nie ma podstaw, aby z góry przypisać odpowiedzialność jednej z trzech stron wskazanych w odpowiedziach. W praktyce transportowej ocena odpowiedzialności wymaga sprawdzenia dwóch elementów: (1) czy rzeczywiście zaszła siła wyższa oraz (2) jaki reżim odpowiedzialności ma zastosowanie (np. wynikający z umowy, regulaminu, warunków zlecenia, przepisów właściwych dla danego rodzaju przewozu).
Dlatego odpowiedź "Żadne z powyższych" jest poprawna: nie istnieje uniwersalna reguła, że przy sile wyższej zawsze odpowiada wyłącznie nadawca, wyłącznie przewoźnik albo wyłącznie odbiorca. Często siła wyższa jest podstawą do zwolnienia z odpowiedzialności odszkodowawczej albo do ograniczenia odpowiedzialności, ale to zawsze zależy od spełnienia przesłanek i udokumentowania zdarzenia.
- Odpowiedź "Nadawca" jest błędna, bo sam fakt nadania towaru nie przesądza o odpowiedzialności za skutki zdarzeń nadzwyczajnych w trakcie przewozu. Nadawca może odpowiadać za inne naruszenia (np. błędne dane, złe opakowanie), ale to nie wynika automatycznie z siły wyższej.
- Odpowiedź "Przewoźnik" jest błędna w swojej kategoryczności: przewoźnik często odpowiada za towar, lecz przy zdarzeniach kwalifikowanych jako siła wyższa może powstać przesłanka wyłączająca lub ograniczająca odpowiedzialność. Nie można więc uznać, że zawsze ponosi odpowiedzialność.
- Odpowiedź "Odbiorca" jest błędna, ponieważ odbiorca zwykle jest stroną, która ma otrzymać towar; jego odpowiedzialność za szkody wynikłe z niedostarczenia z powodu siły wyższej nie jest domyślną zasadą. Odpowiedzialność odbiorcy mogłaby wynikać z odrębnych okoliczności (np. odmowa odbioru bez podstaw), a nie z samej siły wyższej.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się siła wyższa, uważaj na "zbyt proste" przypisanie winy jednej stronie. Najczęściej poprawne rozumowanie brzmi: najpierw kwalifikacja zdarzenia, potem analiza umowy i zasad odpowiedzialności, a dopiero na końcu wniosek o tym, kto i w jakim zakresie ponosi skutki.