W sytuacji, gdy pacjentka informuje o doświadczaniu przemocy (nawet jeśli na odsłoniętych częściach ciała nie widać obrażeń), kluczowe jest bezpieczeństwo pacjentki oraz uruchomienie właściwej ścieżki postępowania w placówce. Dlatego właściwe działanie polega na przekazaniu informacji pielęgniarce lub lekarzowi prowadzącemu, którzy mogą wdrożyć dalszą ocenę stanu zdrowia, ocenę ryzyka i działania organizacyjne.
Odpowiedź "spróbować wytłumaczyć pacjentce, że to nieprawda i zawodzi ją pamięć" jest niewłaściwa, ponieważ opiera się na założeniu, że wiek automatycznie oznacza niewiarygodność. To może spowodować zaniechanie pomocy i utratę zaufania pacjentki do personelu. Brak siniaków także nie stanowi dowodu braku przemocy (może mieć formę psychiczną, ekonomiczną lub fizyczną bez widocznych śladów).
Odpowiedź "jak najszybciej porozmawiać z synem, oczekując wyjaśnień" jest ryzykowna: konfrontacja z domniemanym sprawcą może doprowadzić do eskalacji przemocy po wypisie albo do zastraszenia pacjentki. Dodatkowo opiekun medyczny działa w ramach zespołu i nie powinien prowadzić samodzielnych działań, które mogą zaburzyć bezpieczeństwo i tok postępowania.
Odpowiedź "natychmiast zgłosić sprawę do prokuratury" może brzmieć stanowczo, ale w realiach pracy oddziału standardowo pierwszym krokiem jest zgłoszenie w strukturze medycznej i uruchomienie procedur placówki. To pozwala na właściwą ocenę, dokumentowanie i skoordynowane działania. W praktyce egzaminacyjnej sprawdza się tu znajomość właściwej drogi raportowania oraz zasady: nie oceniać, nie bagatelizować, nie narażać pacjenta na dodatkowe ryzyko.