W opisanej sytuacji Piotr Adamczewski otrzymał na rachunek dwa przelewy wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia, choć należna była tylko jedna wypłata. Oznacza to, że w zakresie "drugiej" kwoty doszło do uzyskania korzyści majątkowej bez podstawy prawnej (nie wynika ona z treści umowy ani z innego zdarzenia, które uzasadniałoby zatrzymanie pieniędzy).
Dlatego źródłem zobowiązania wobec zleceniodawcy jest bezpodstawne wzbogacenie (w praktyce często ujmowane jako przypadek świadczenia nienależnego). Skutkiem jest roszczenie o zwrot nienależnie otrzymanej kwoty: strona, która omyłkowo zapłaciła, może żądać jej oddania, a strona, która ją otrzymała, co do zasady powinna ją zwrócić.
- "Akt administracyjny" nie pasuje, bo wypłata wynagrodzenia z umowy zlecenia nie jest władczym rozstrzygnięciem organu administracji w indywidualnej sprawie, tylko czynnością z obrotu cywilnoprawnego (a tu dodatkowo nastąpił błąd techniczny).
- "Czynność prawna" nie jest właściwym źródłem zobowiązania w części nadpłaty: umowa zlecenia uzasadnia zapłatę wynagrodzenia tylko w należnej wysokości. Nadwyżka nie wynika z zgodnych oświadczeń woli stron, lecz z omyłki.
- "Konstytutywne orzeczenie sądu" również nie jest źródłem: obowiązek zwrotu powstaje z samego faktu uzyskania korzyści bez podstawy prawnej, a sąd może co najwyżej rozstrzygnąć spór, gdy strony nie dokonają zwrotu dobrowolnie.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w kazusie pojawia się "omyłkowy przelew", "podwójna wypłata", "błąd systemu/księgowy" i brak podstawy do zatrzymania pieniędzy, najczęściej właściwym kierunkiem jest analiza bezpodstawnego wzbogacenia (zwrot nienależnego świadczenia), a nie odpowiedzialność administracyjna czy konieczność wcześniejszego wyroku.