Błąd średni współrzędnych mx i my opisuje niepewność wyznaczenia punktu osobno w kierunku osi X oraz osi Y. Gdy pytanie dotyczy błędu średniego położenia punktu (czyli dokładności planimetrii jako całości), standardowo łączy się te dwie prostopadłe składowe w jedną miarę.
Taką miarą jest błąd położenia w płaszczyźnie:
mp = √(mx2 + my2)
Jest to analogia do twierdzenia Pitagorasa: skoro odchylenia w kierunkach X i Y są prostopadłe, to "wypadkowa" niepewność rośnie jak pierwiastek z sumy kwadratów, a nie jak prosta suma.
Podstawiamy wartości z zadania:
- mx = 0,3 cm → mx2 = 0,09 cm2
- my = 0,4 cm → my2 = 0,16 cm2
Suma kwadratów: 0,09 + 0,16 = 0,25 cm2.
Pierwiastek: √0,25 = 0,5 cm, czyli ±0,5 cm.
Dlaczego pozostałe wartości nie pasują?
- "±0,3 cm" oraz "±0,4 cm" to tylko błędy składowe w jednym kierunku; błąd położenia musi uwzględniać oba kierunki, więc nie może być mniejszy od większej składowej (tu 0,4 cm).
- "±0,7 cm" odpowiadałoby raczej prostemu dodaniu 0,3 + 0,4, co jest typowym błędem: składowe łączy się kwadratowo, nie liniowo.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy widzisz dwie składowe prostopadłe (X i Y) i pytanie o "położenie", w większości zadań stosuje się √(…2+…2).