W opisanej sytuacji kluczowe jest zabezpieczenie przed niekontrolowanym ponownym załączeniem napięcia, ponieważ odłącznik główny znajduje się w innym pomieszczeniu niż naprawiane urządzenie. Oznacza to, że ktoś postronny może nie widzieć prac serwisowych i przypadkowo (lub rutynowo) spróbować przywrócić zasilanie.
Odpowiedź "zastosować dwie kłódki do zablokowania odłącznika w stanie otwartym, założone osobno przez każdą z grup pracowników" realizuje praktyczną zasadę: każdy zespół narażony na ryzyko powinien mieć własną blokadę. Dopóki choć jedna kłódka pozostaje założona, odłącznika nie da się zamknąć, więc żadna z ekip nie zostanie zaskoczona nagłym pojawieniem się napięcia.
Dlaczego pozostałe propozycje są niewłaściwe?
- "zablokować odłącznik ... kłódką założoną przez grupę hydraulików" lub analogicznie "... przez grupę elektryków" – jedna blokada kontrolowana tylko przez jedną grupę tworzy lukę organizacyjną. Druga ekipa nie ma wtedy gwarancji, że blokada nie zostanie zdjęta bez jej wiedzy (np. po zakończeniu własnych prac przez pierwszą grupę).
- "pozostawić odłącznik ... bez blokady, ale wywiesić ... tablicę ostrzegającą" – tablica jest ważnym elementem informacyjnym, ale nie jest zabezpieczeniem fizycznym. Nie zapobiega załączeniu przez osobę, która zignoruje ostrzeżenie lub go nie zauważy, ani nie eliminuje błędu ludzkiego.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać rozróżnienie: oznaczenie ostrzega, a blokada uniemożliwia. Przy pracach kilku ekip bezpieczniej jest przyjąć zasadę osobnych blokad, tak aby każda grupa miała realną kontrolę nad ryzykiem ponownego załączenia zasilania.