Narzuty kosztorysowe to procentowe dodatki doliczane do kosztów bezpośrednich robót (robocizny, materiałów, sprzętu) w celu uwzględnienia m.in. kosztów pośrednich prowadzenia budowy, kosztów zakupu oraz zysku wykonawcy. Kluczowe jest to, że metodyka kosztorysowania opisuje, jak liczyć, natomiast same wartości procentowe narzutów są w praktyce zmienne i zależą od realiów rynkowych oraz ustaleń stron.
Odpowiedź "negocjacji pomiędzy inwestorem a wykonawcą." jest poprawna, ponieważ narzuty są elementem ekonomicznym oferty i umowy: ich poziom odzwierciedla ryzyko, konkurencję, warunki realizacji, specyfikę obiektu i organizację robót. Dlatego w kosztorysie ofertowym wykonawca dobiera je tak, aby pokryć rzeczywiste koszty działalności i zapewnić rentowność, a następnie są one akceptowane/uzgadniane w relacji z inwestorem.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "wytycznych kierownika budowy." – kierownik budowy zarządza realizacją i organizacją robót na budowie, ale nie jest źródłem "obowiązkowych" wskaźników procentowych narzutów do kosztorysowania; nie ma podstaw, by jego wytyczne zastępowały uzgodnienia rynkowe i umowne.
- "propozycji inspektora nadzoru inwestorskiego." – inspektor reprezentuje inwestora w zakresie nadzoru, może opiniować kosztorysy, ale nie stanowi jednostronnie prawidłowej wysokości narzutów; narzuty pozostają elementem negocjacji/uzgodnień.
- "dowolnych ustaleń wykonawcy." – wykonawca może zaproponować narzuty w ofercie, jednak nie są one "dowolne": muszą być uzasadnione rynkiem i zostać przyjęte przez drugą stronę (inwestora) w ramach ustaleń umownych, zwłaszcza przy rozliczeniach kosztorysowych.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać: narzuty to nie stała norma. Najpierw porównuje się dane rynkowe (publikacje branżowe, doświadczenia z wcześniejszych kontraktów), a następnie uzgadnia wartości w umowie lub w toku negocjacji.