W pedicure klasycznym kolejność etapów nie jest przypadkowa, tylko wynika z logiki technologicznej zabiegu: każdy krok przygotowuje skórę i paznokcie do kolejnego.
Moczenie stóp powinno być na początku, bo zmiękcza naskórek i płytkę paznokciową. Dzięki temu późniejsze czynności mechaniczne są łatwiejsze, bardziej komfortowe i bezpieczniejsze (mniejsze ryzyko uszkodzeń przy pracy narzędziami).
Następnie wykonuje się obróbkę paznokci: najpierw obcięcie, a potem opiłowanie. Taka kolejność jest praktyczna: cięcie nadaje długość, a piłowanie wygładza krawędzie i dopracowuje kształt.
Kolejny etap to usunięcie naskórka wokół paznokci (opracowanie wału paznokciowego). Dopiero po przygotowaniu okolicy paznokci przechodzi się do usunięcia zrogowaciałego naskórka ze stóp, czyli do pracy na grubszych warstwach martwego naskórka. To jest kluczowy moment zabiegu, bo odpowiada za realne zmniejszenie zrogowaceń (np. na piętach).
Peeling stóp wykonuje się po usunięciu zrogowaceń, ponieważ peeling służy głównie do wygładzenia i wyrównania powierzchni skóry, a nie do zdejmowania grubych, twardych warstw. Umieszczenie peelingu wcześniej jest częstym błędem: może dawać złudzenie "zrobienia" zrogowaceń, ale efekt będzie słabszy.
Na końcu stosuje się nałożenie kremu jako etap odżywienia i nawilżenia. Krem przed zakończeniem obróbki mechanicznej jest niepraktyczny, bo zmniejsza przyczepność narzędzi i utrudnia dalsze czynności.
- "2,4,6,1,7,5,3" jest błędne, bo wprowadza peeling zbyt wcześnie i miesza kolejność obróbki paznokci oraz zrogowaceń.
- "2,1,4,5,6,7,3" jest błędne, bo peeling nie powinien następować bezpośrednio po moczeniu, przed właściwą obróbką i usunięciem zrogowaceń.
- "2,1,4,5,7,6,3" także błędnie umieszcza peeling tuż po moczeniu i zaburza porządek obróbki okolicy paznokci względem zrogowaceń.
Zapamiętaj schemat: zmiękczenie → paznokcie → skórki → zrogowacenia → wygładzenie → pielęgnacja.