W zaparciach typu spastycznego problemem nie jest "brak bodźca", lecz wzmożone napięcie i skurcz w obrębie mięśniówki (oraz często także napięcie powłok brzusznych). Z tego powodu kolejność postępowania w masażu ma znaczenie: najpierw dąży się do zmniejszenia napięcia, a dopiero później do pracy ukierunkowanej na przemieszczanie treści jelitowej.
Odpowiedź "Rozluźniający masaż powłok brzusznych, przepychanie mas kałowych" jest logiczna klinicznie, bo:
- rozluźnienie na początku poprawia tolerancję zabiegu, zmniejsza obronę mięśniową i ryzyko bólu,
- przygotowuje tkanki do dalszych technik i ułatwia ich wykonanie,
- dopiero w drugim etapie praca ukierunkowana na przesuwanie treści jelitowej ma większą szansę być skuteczna i bezpieczna.
Odpowiedzi, w których najpierw pojawia się "przepychanie mas kałowych", są nieprawidłowe z perspektywy metodyki: pomijają etap przygotowania i rozluźnienia tkanek. W spastyczności może to nasilać dyskomfort, wywołać reakcję obronną i obniżyć skuteczność zabiegu.
Warianty z "pobudzającym masażem powłok brzusznych" również nie pasują do typu spastycznego, bo pobudzanie kojarzy się z sytuacją obniżonego napięcia i osłabionej perystaltyki (inny mechanizm problemu). Typowym błędem egzaminacyjnym jest automatyczne łączenie zaparć z pobudzaniem bez uwzględnienia przymiotnika "spastyczne".
W nauce do egzaminu warto zapamiętać zasadę: spazm → najpierw rozluźnij, a dopiero potem przejdź do technik bardziej ukierunkowanych na przesuwanie i "pracę w kierunku jelita".