W zabiegu pielęgnacyjnym kluczowa jest kolejność etapów, bo każdy następny krok powinien wykorzystywać efekt poprzedniego. Najpierw wykonuje się demakijaż, aby usunąć makijaż i zanieczyszczenia, dzięki czemu kolejne preparaty działają na skórę, a nie na warstwę zabrudzeń.
Następnie stosuje się peeling enzymatyczny, czyli kontrolowane złuszczenie warstwy rogowej naskórka. Złuszczenie poprawia gładkość skóry i ułatwia przenikanie substancji aktywnych. Dopiero na tak przygotowanej skórze sensowne jest wykonanie etapu ukierunkowanego na wprowadzanie substancji, czyli jonoforezy – zabiegu elektroterapeutycznego, w którym prąd galwaniczny wspiera transport jonów składników aktywnych.
Kolejnym etapem jest masaż, który działa m.in. relaksująco i poprawia ukrwienie tkanek, a także może wspierać równomierne rozprowadzenie preparatów. Po masażu wykonuje się maskę jako etap intensywnej pielęgnacji (odżywienie, ukojenie, nawilżenie – zależnie od preparatu). Zabieg kończy krem, który domyka pielęgnację i stanowi warstwę ochronną, dlatego nie powinien pojawić się zbyt wcześnie.
Dlaczego pozostałe sekwencje są nieprawidłowe? Umieszczanie maski przed jonoforezą lub przed masażem zaburza logikę protokołu: maska jest zwykle etapem po części zasadniczej, a nie przed nią. Z kolei rozpoczęcie od jonoforezy przed oczyszczeniem i peelingiem pomija przygotowanie skóry, co jest częstym błędem proceduralnym. Na egzaminie warto pamiętać schemat: oczyszczenie → złuszczanie → substancje aktywne → odżywienie/zakończenie.