Zjawisko zjadania odchodów matki przez źrebię (koprofagia) jest u młodych koni typowym zachowaniem wczesnego okresu życia. Najważniejsze wytłumaczenie ma charakter fizjologiczny: noworodek ma przewód pokarmowy, który na starcie jest słabo skolonizowany przez mikroorganizmy. Tymczasem u koni prawidłowe trawienie składników pasz roślinnych (zwłaszcza w późniejszym okresie, gdy rośnie udział pasz stałych) wymaga obecności odpowiedniej mikroflory jelitowej.
Dlatego odpowiedź mówiąca, że źrebię musi "zasiedlić" przewód pokarmowy mikroflorą obecną m.in. w kale matki i innych koni, najlepiej opisuje sens tego zachowania. W praktyce hodowlanej obserwuje się je często w pierwszych tygodniach życia i samo w sobie nie oznacza choroby.
Wyjaśnienie, że jest to zjawisko patologiczne świadczące o niskiej mleczności klaczy i "notorycznym głodzie", jest błędne, ponieważ opiera się na pochopnym założeniu przyczynowym. Problemy żywieniowe ocenia się po kondycji, przyrostach, zachowaniu przy ssaniu i badaniu klaczy/źrebięcia, a nie po samym fakcie koprofagii.
Stwierdzenia, że zachowanie jest całkowicie obojętne i służy jedynie poznawaniu świata, albo że ma głównie rolę w rozpoznawaniu matki i budowaniu więzi, są nieprecyzyjne. Mogą brzmieć wiarygodnie, ale pomijają kluczowy mechanizm biologiczny związany z rozwojem funkcji przewodu pokarmowego. Z punktu widzenia egzaminu liczy się rozpoznanie, że jest to zachowanie naturalne powiązane z mikroflorą, a nie "sygnał głodu" ani "rytuał społeczny".
Wskazówka praktyczna: jeśli poza koprofagią pojawiają się objawy takie jak osowiałość, biegunka, brak apetytu, spadek masy lub brak przyrostów, wtedy potrzebna jest ocena dobrostanu i konsultacja weterynaryjna. Samo zjawisko, przy prawidłowym rozwoju, nie powinno być powodem pochopnych interwencji.