W zabiegach eksfoliacji (złuszczania) kluczowa jest kolejność etapów, bo każdy krok przygotowuje skórę do następnego i zmniejsza ryzyko podrażnień.
Wywiad powinien być wykonany na początku: pozwala ocenić wskazania i przeciwwskazania, skłonność do reakcji niepożądanych oraz dotychczasową pielęgnację. Dopiero potem wykonuje się demakijaż, aby usunąć makijaż i zanieczyszczenia, które mogłyby zaburzyć ocenę stanu skóry oraz równomierność działania preparatów.
Następny etap to diagnoza (ocena cery), ponieważ dopiero na czystej skórze można wiarygodnie ocenić m.in. poziom przetłuszczania, grubość warstwy rogowej i wrażliwość. Potem stosuje się odtłuszczenie, które poprawia kontakt substancji aktywnej ze skórą i ujednolica działanie eksfoliantu.
Po przygotowaniu skóry następuje aplikacja kwasu (preparatu złuszczającego). Po zakończeniu czasu ekspozycji wykonuje się neutralizację, aby zatrzymać działanie substancji o odczynie kwaśnym i ograniczyć ryzyko nadmiernego podrażnienia. Na zakończenie nakłada się krem z filtrem UV, bo po złuszczaniu skóra bywa bardziej wrażliwa na promieniowanie.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne? Przestawiają etapy przygotowania (np. diagnozę przed demakijażem) albo umieszczają neutralizator przed kwasem, co jest nielogiczne proceduralnie (neutralizuje się działanie po aplikacji), bądź mieszają kolejność odtłuszczania i neutralizacji. Takie przetasowania mogą prowadzić do nierównego efektu zabiegu i większego ryzyka podrażnień.