Technika rozcierania w masażu klasycznym to praca o charakterze bardziej miejscowym i intensywnym niż głaskanie czy delikatne rozcieranie powierzchowne. Jej celem bywa m.in. silniejsze oddziaływanie mechaniczne na tkanki miękkie, poprawa miejscowego ukrwienia oraz wpływ na tkankę łączną (np. w obrębie zrostów i blizn).
Dlatego jako wskazania najczęściej rozumie się sytuacje, w których tkanki nie są już w fazie ostrej reakcji zapalnej, a problem ma charakter przewlekły albo dotyczy tkanek po zakończonym procesie gojenia. W tym ujęciu poprawna jest odpowiedź: "przewlekłe stany zapalne pochewek ścięgnistych i wygojone blizny". Przewlekły przebieg oznacza zwykle mniejsze ryzyko gwałtownego nasilenia objawów pod wpływem bodźca mechanicznego niż w fazie ostrej, a wygojona blizna jest tkanką, na której można pracować intensywniej niż na bliźnie świeżej.
Pozostałe propozycje są błędne z powodu elementu zwiększającego ryzyko niepożądanego efektu:
- Ostre stany zapalne (niezależnie od tego, czy blizna jest wygojona) są zwykle kojarzone z potrzebą oszczędzania tkanek i unikania technik mogących nasilać ból, obrzęk lub podrażnienie.
- Częściowo wygojone blizny sugerują, że proces gojenia jeszcze trwa; zbyt intensywny bodziec mechaniczny może być nieadekwatny do etapu przebudowy i zwiększać dyskomfort lub drażnienie tkanek.
Na egzaminie warto zapamiętać zasadę praktyczną: im bardziej "ostry" i "świeży" proces w tkankach, tym ostrożniej dobiera się intensywne techniki. Z kolei w zmianach przewlekłych oraz w pracy na bliznach po pełnym wygojeniu częściej rozważa się techniki o silniejszym bodźcu, do których zalicza się rozcieranie.