W stymulowaniu mowy u trzylatka kluczowe jest dostarczanie bogatego, ale zrozumiałego języka oraz okazji do rozmowy: nazywania, opisywania, odpowiadania na pytania i powtarzania krótkich fraz. Materiał literacki powinien wspierać interakcję dorosły–dziecko (wspólne czytanie, komentowanie ilustracji, dopowiadanie zakończeń), a nie być jedynie tekstem do biernego odbioru.
Odpowiedź "Kubuś Puchatek" jest najbardziej trafna w tym zestawie, ponieważ jest to utwór narracyjny kojarzony z odbiorcą dziecięcym, zawiera dialogi oraz sytuacje społeczne i emocjonalne, które można łatwo wykorzystać do ćwiczeń: "kto?", "co robi?", "dlaczego?", "jak się czuje?". Taki tekst daje punkt wyjścia do rozwijania słownika (przedmioty, czynności, cechy) i do modelowania poprawnych wypowiedzi w codziennej rozmowie.
Dlaczego pozostałe propozycje są nieodpowiednie:
- "Romeo i Julia" to dramat o tematyce i języku nieadekwatnym rozwojowo dla 3-latka; złożona fabuła i styl utrudniają zrozumienie, a treści nie odpowiadają potrzebom wieku przedszkolnego.
- "Krótki kurs gry na gitarze" ma charakter instruktażowy; słownictwo specjalistyczne i forma podręcznika nie służą typowym aktywnościom językowym trzylatka.
- "Podstawy ekonomii" to literatura akademicka, całkowicie poza możliwościami poznawczymi i językowymi małego dziecka.
W praktyce opiekunki dziecięcej warto pamiętać, że dla trzylatków często najlepsze są także krótsze teksty z rytmem i powtórzeniami (rymowanki, krótkie opowiadania obrazkowe). Niezależnie od tytułu, największy efekt daje sposób pracy: pauzy na pytania, zachęcanie do nazywania obrazków, parafrazowanie i poszerzanie wypowiedzi dziecka.