W myjce ultradźwiękowej czyszczenie odbywa się dzięki drganiom o wysokiej częstotliwości oraz zjawisku kawitacji w cieczy. Dla wielu wyrobów jubilerskich jest to metoda skuteczna, ale nie dla każdego kamienia i nie dla każdej oprawy.
Odpowiedź "Ze szmaragdem" jest właściwa, ponieważ szmaragd często ma liczne naturalne inkluzje i mikropęknięcia, a w praktyce rynkowej bywa także poddawany zabiegom poprawy wyglądu (np. wypełnianiu/impregnacji). Ultradźwięki mogą wtedy nasilić istniejące osłabienia, zwiększyć ryzyko wyszczerbień lub pogorszyć efekt obróbki. Z tego powodu w pracowni jubilerskiej szmaragdy traktuje się jako kamienie, przy których trzeba zachować szczególną ostrożność i często wybiera się metody łagodniejsze.
Odpowiedzi "Z szafirem" i "Z rubinem" są mniej trafne w typowym ujęciu egzaminacyjnym, bo oba te kamienie należą do korundów, które zwykle cechują się wysoką twardością i dobrą odpornością na standardowe czyszczenie. Trzeba jednak pamiętać, że w praktyce istnieją wyjątki (np. nietypowe pęknięcia, słabe osadzenie lub pewne obróbki), więc zawsze liczy się ocena konkretnego wyrobu.
Odpowiedź "Z cyrkonią" także jest zwykle błędna jako wybór "najbardziej ryzykowny", bo cyrkonia (jako popularny materiał jubilerski) najczęściej dobrze znosi mycie ultradźwiękowe. W praktyce ograniczenia mogą wynikać raczej z konstrukcji wyrobu (np. elementy klejone, uszkodzone łapy oprawy), a nie z samego materiału kamienia.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w odpowiedziach pojawia się szmaragd, perła, opal lub turkus, to często są to kamienie "ostrożnościowe" dla ultradźwięków. Zawsze rozważaj też stan oprawy: nawet odporny kamień może wypaść lub ukruszyć się, gdy osadzenie jest osłabione.