W uprawie sałaty ważna jest stabilność warunków: równomierne uwilgotnienie warstwy korzeniowej, mniejsze wahania temperatury przy glebie oraz ograniczenie stresów środowiskowych. Teren płaski zazwyczaj sprzyja temu, ponieważ woda po opadach i nawadnianiu rozkłada się bardziej równomiernie, a ryzyko spływu powierzchniowego jest mniejsze. Dzięki temu łatwiej uzyskać wyrównane rośliny i jednolitą jakość zbioru.
Stoki – niezależnie od tego, czy są skierowane na północ czy południe – w praktyce częściej powodują problemy produkcyjne:
- spływ wody i składników w dół stoku, co prowadzi do przesuszenia wyższych partii i nadmiaru wilgoci w niższych,
- większe ryzyko erozji i zaskorupienia, szczególnie po intensywnych opadach,
- zróżnicowanie mikroklimatu (nasłonecznienie, przewiewność, lokalne zastoiska chłodu), co przekłada się na nierównomierny wzrost.
Stwierdzenie, że najlepsze są tereny o nachyleniu na północ lub na południe, jest zbyt kategoryczne: ekspozycja może być korzystna lub niekorzystna zależnie od regionu, terminu uprawy, dostępności wody i ryzyka przegrzewania. Dlatego nie daje jednej, uniwersalnie prawdziwej odpowiedzi dla sałaty. Z kolei teza, że ukształtowanie terenu nie ma wpływu, pomija realne skutki spływu wody, erozji oraz różnic mikroklimatycznych, które w produkcji polowej mają znaczenie nawet przy stosowaniu nawadniania.
Na egzaminie warto zapamiętać praktyczną zasadę: dla sałaty bezpieczniejsze i łatwiejsze w prowadzeniu jest stanowisko płaskie, bo ułatwia utrzymanie wyrównanych warunków wilgotnościowych i ogranicza czynniki pogarszające jakość.