Straty podczas zbioru mogą mieć charakter ilościowy (np. osypywanie, uszkodzenia mechaniczne, odrzuty) oraz jakościowy (np. więdnięcie, przegrzanie, spadek jędrności, szybsze psucie). Pora dnia wpływa na warunki pracy roślin i zebranych płodów, a więc na ryzyko obu typów strat.
Odpowiedź "Zbierać plony rano, kiedy są jeszcze wilgotne od rosy." jest uzasadniona jako ogólna zasada minimalizacji strat, ponieważ poranek zwykle oznacza:
- niższą temperaturę – mniejsze nagrzewanie płodów i wolniejsze tempo pogorszenia jakości po zbiorze,
- większą jędrność i uwodnienie – rośliny/owoce/warzywa są mniej podatne na więdnięcie w trakcie zbioru i przenoszenia,
- mniejszy stres cieplny dla ludzi – praca jest sprawniejsza, co skraca czas przebywania plonu w niekorzystnych warunkach.
Opcja "Zbierać plony w południe, kiedy słońce jest najwyżej." bywa niekorzystna, bo wysoka temperatura i silne nasłonecznienie zwiększają utratę wody, przyspieszają więdnięcie i mogą powodować nagrzanie płodów, co często kończy się większymi odrzutami i krótszą trwałością.
Opcja "Zbierać plony wieczorem, kiedy temperatura jest najniższa." nie jest uniwersalnie najlepsza: choć bywa chłodniej, wieczorem może narastać wilgoć i ryzyko zabrudzeń, a gorsza widoczność może zwiększać uszkodzenia mechaniczne. W praktyce "wieczór" bywa zbyt nieprecyzyjny.
Stwierdzenie "Czas zbioru nie ma wpływu na ilość strat." jest błędnym uproszczeniem. Nawet jeśli masa zebrana jest podobna, warunki termiczne i wodne istotnie wpływają na jakość, podatność na uszkodzenia i tempo psucia. Na egzaminie warto kojarzyć zasadę: zbieraj, gdy jest chłodniej i stabilniej dla produktu, a potem szybko przenieś plon do cienia i zabezpiecz przed nagrzaniem.