Konflikt na torze w ruchu kolejowym rozumie się jako sytuację, w której co najmniej dwa pociągi potrzebują korzystać z tego samego odcinka infrastruktury (np. szlaku między stacjami) w nakładającym się czasie. W praktyce dyżurny ruchu lub planista rozkładu najpierw szuka takich nakładających się "okien czasowych", a dopiero potem sprawdza szczegóły: liczbę torów, mijanki, posterunki, czasy przejazdów pośrednich.
Z tabeli wynika, że Pociąg 1 jedzie relacją "Stacja A – Stacja B" od 08:00 do 10:00. Pociąg 3 jedzie "Stacja A – Stacja C" od 09:00 do 11:00. Jeżeli dojście do stacji C prowadzi przez odcinek A–B (typowa topologia: A–B–C), to oba pociągi będą wymagały dostępu do odcinka A–B w części wspólnego czasu: Pociąg 1 wciąż znajduje się w swoim oknie przejazdu, gdy Pociąg 3 wyrusza z A o 09:00. Dlatego zdanie: "Pociąg 1 i Pociąg 3 mogą mieć konflikt na torze między Stacją A a Stacją B" jest prawdziwe, bo opisuje możliwość konfliktu przy braku informacji o szczegółach infrastruktury.
Pozostałe stwierdzenia nie są poprawne, ponieważ albo formułują zbyt mocną tezę ("nie mają konfliktu", "wszystkie mają konflikty"), albo wskazują odcinek, którego współdzielenie nie wynika jednoznacznie z danych. Przykładowo, relacje B–C oraz A–C mogą się krzyżować na odcinku B–C tylko wtedy, gdy pociąg A–C rzeczywiście jedzie przez B. W tym zadaniu kluczowa jest umiejętność: wychwycić nakładanie się czasów i zauważyć, że słowo "mogą" poprawnie sygnalizuje potrzebę dalszej weryfikacji (np. czy jest jednotor, czy są tory równoległe, gdzie można wykonać mijanie).