W opiece nad dzieckiem (także z niepełnosprawnością ruchową) kolejność czynności pielęgnacyjnych planuje się tak, aby: zapewnić higienę, komfort oraz nie powtarzać niepotrzebnie wykonanych działań.
Dlatego sekwencja "Mycie, karmienie, ubieranie" jest uzasadniona praktycznie:
- Mycie na początku pozwala usunąć zabrudzenia i poprawić samopoczucie dziecka. Często jest to też moment na ocenę stanu skóry i komfortu (np. czy nie ma otarć).
- Karmienie po myciu zmniejsza ryzyko przenoszenia zabrudzeń na twarz i ręce (dziecko jest już umyte), a jednocześnie przed ubraniem ogranicza ryzyko poplamienia czystych ubrań jedzeniem lub napojem.
- Ubieranie na końcu pozwala założyć czystą odzież, gdy ryzyko zabrudzenia jest już mniejsze. To także praktyczne zakończenie czynności, bo dziecko jest gotowe do dalszej aktywności.
Pozostałe układy są mniej korzystne z punktu widzenia organizacji i higieny:
- "Karmienie, ubieranie, mycie" może skutkować tym, że po karmieniu i ubraniu i tak trzeba umyć dziecko (często wraz z elementami odzieży), co wydłuża opiekę i może powodować dyskomfort.
- "Ubieranie, karmienie, mycie" zwiększa ryzyko poplamienia ubrań podczas jedzenia, a końcowe mycie może wymagać ponownego przebierania lub pozostawić dziecko w wilgotnej/niekompletnej odzieży.
- "Karmienie, mycie, ubieranie" jest bliższe sensownemu schematowi niż dwie powyższe, ale częściej wymaga dokładniejszego mycia po posiłku (twarz, ręce), co może być łatwiejsze, gdy podstawowe mycie i przygotowanie są już wykonane wcześniej.
W praktyce warto pamiętać, że kolejność może się zmieniać zależnie od sytuacji (np. gdy dziecko jest bardzo głodne lub wychłodzone). Na egzaminie jednak ocenia się zwykle schemat minimalizujący ryzyko zabrudzeń i powtarzania czynności przy zachowaniu komfortu dziecka.