Włosy przetłuszczające się to takie, które szybko tracą świeżość po myciu, szczególnie u nasady. Typowe sygnały to: wrażenie tłustej skóry głowy, sklejanie się pasm przy skórze, przyklapnięcie fryzury i potrzeba częstszego mycia. Najczęstszą przyczyną jest nadmierne wydzielanie sebum (łoju) przez gruczoły łojowe skóry głowy.
Odpowiedź "przetłuszczających się" jest poprawna, ponieważ opis tego typu włosów koncentruje się na objawach związanych z sebum i szybkim "obciążaniem" fryzury, a nie na zniszczeniu struktury włosa.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "uszkodzonych" – włosy zniszczone kojarzą się z łamliwością, rozdwojonymi końcówkami, szorstkością, przesuszeniem lub zwiększoną porowatością. To inny problem niż nadmiar sebum i szybkie przetłuszczanie.
- "paciorkowatych" – to określenie nie jest standardową, podstawową kategorią używaną w typowej diagnozie fryzjerskiej typów włosów (jak normalne, suche, przetłuszczające się). Może brzmieć "fachowo", ale nie odpowiada typowej klasyfikacji w tym zakresie.
- "normalnych" – włosy normalne zachowują równowagę: nie przetłuszczają się szybko, ale też nie są nadmiernie suche. Nie występuje u nich szybka utrata świeżości tuż po myciu.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w opisie dominują słowa-klucze typu "tłuste u nasady", "szybko wyglądają na nieświeże", "sklejają się", to najczęściej chodzi o włosy przetłuszczające się. Jeśli pojawiają się "łamliwe", "matowe", "szorstkie", "rozdwojone końce" – częściej będą to włosy uszkodzone lub przesuszone.