Sformułowanie "samoczynnie powstającym klinem smarnym" opisuje smarowanie hydrodynamiczne, czyli takie, w którym ruch jednej powierzchni względem drugiej wciąga smar do zwężającej się szczeliny. W tej strefie powstaje rozkład ciśnienia w cienkiej warstwie smaru (film smarny), który unosi elementy i rozdziela współpracujące powierzchnie. W efekcie po osiągnięciu pełnego filmu smarnego tarcie jest niskie i dominuje tarcie płynne.
Najbardziej typowym zastosowaniem tego zjawiska są łożyska ślizgowe. W łożysku ślizgowym czop obracający się w panewce wciąga olej w szczelinę łożyskową. Dzięki geometrii szczeliny (zbieżność) i odpowiedniej lepkości smaru tworzy się klin smarny, a maksymalne ciśnienie pojawia się w najwęższej części szczeliny. Zjawisko to wymaga spełnienia warunków: ruchu względnego, obecności smaru oraz odpowiedniej geometrii, a w praktyce także odpowiedniej prędkości, by film stał się nośny.
Odpowiedź "zaworach kulowych" jest błędna, ponieważ zawór służy do odcinania/przepływu medium; nie jest elementem łożyskowania, w którym standardowo wykorzystuje się nośny klin smarny do rozdzielania powierzchni roboczych. Odpowiedź "hamulcach klockowych" jest błędna, bo hamulce celowo pracują na tarciu (kontakt i docisk), a smarowanie pełnym filmem byłoby przeciwskuteczne. Odpowiedź "łożyskach kulkowych" również jest błędna: to łożyska toczne, w których dominują kontakty toczne elementów (kule–bieżnie), a smar ma głównie ograniczać tarcie i zużycie, nie tworzyć klasyczny klin jak w łożysku ślizgowym.
W praktyce serwisowej mechatronika ważne jest też pamiętanie o rozruchu: zanim powstanie pełny film smarny, układ może przechodzić przez smarowanie mieszane, co zwiększa ryzyko zużycia. Dlatego istotne są: właściwy dobór oleju (lepkość), poprawne procedury uruchamiania oraz monitorowanie temperatury i drgań.