W zaleceniach dobrej praktyki rolniczej kluczowa jest zasada: nie stosować nawozów naturalnych wtedy, gdy warunki terenowe i wodne powodują, że nawóz może zostać łatwo przeniesiony poza pole. Gleby zalane wodą (zastoiska, podtopienia) są pod tym względem najbardziej ryzykowne, bo nawóz (obornik, gnojowica, gnojówka) nie wiąże się prawidłowo z glebą, a składniki pokarmowe mogą zostać:
- spłukane do rowów melioracyjnych, cieków i zbiorników,
- wymyte do wód podziemnych,
- rozprowadzone po powierzchni w sposób niekontrolowany.
Skutkiem są straty składników nawozowych oraz ryzyko zanieczyszczenia wód (eutrofizacja, pogorszenie jakości wody). Dlatego odpowiedź "zalanych wodą" jest właściwa.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "organicznych" – gleby organiczne mogą wymagać ostrożności i prawidłowego doboru dawki, ale sama "organiczność" nie stanowi uniwersalnego zakazu w każdej sytuacji; decydujące są warunki ryzyka spływu/wymywania.
- "lekkich" – na glebach lekkich ryzyko wymywania bywa większe, jednak nie jest to jednoznaczny, bezwzględny zakaz w każdych okolicznościach; stosuje się raczej odpowiednie dawki, terminy i technikę.
- "porośniętych roślinnością wieloletnią" – trwała okrywa roślinna zwykle ogranicza erozję i spływ powierzchniowy. Ograniczenia mogą dotyczyć ochrony darni czy sposobu aplikacji, ale nie jest to typowy ogólny zakaz jak przy zalaniu wodą.
Na egzaminie warto zapamiętać prostą regułę: jeśli woda stoi na polu albo gleba jest w warunkach uniemożliwiających bezpieczne związanie nawozu z glebą, aplikację należy odłożyć. To pytanie sprawdza przede wszystkim rozumienie ryzyka środowiskowego, a nie szczegóły technologiczne.