Dysocjacja elektrolityczna to zjawisko charakterystyczne dla elektrolitów: po rozpuszczeniu w wodzie (lub innym rozpuszczalniku) cząsteczki związku rozpadają się na jony dodatnie i ujemne. Dzięki temu roztwór może przewodzić prąd, a jony stają się "nośnikami" ładunku.
W kosmetyce praktyczne znaczenie tego zjawiska widać w zabiegu jonoforezy (spotyka się też nazewnictwo zbliżone znaczeniowo w różnych materiałach). W tym zabiegu preparat musi zawierać składniki w postaci jonowej, ponieważ istotą metody jest wykorzystanie prądu do przemieszczania jonów i ułatwienia ich wnikania przez barierę naskórkową. Bez jonów (a więc bez dysocjacji elektrolitycznej) mechanizm zabiegu traci podstawę fizykochemiczną.
- "jonoforezy" – poprawne, bo metoda dotyczy jonów i ich transportu z użyciem prądu.
- "fonoforezy" – błędne w tym kontekście, bo nazwa odnosi się do zastosowania fal mechanicznych (typowo ultradźwięków) jako nośnika wspomagającego przenikanie, a nie do zjawisk jonowych w roztworze.
- "fotoforezy" – błędne, ponieważ światło (fototerapia) może wywoływać inne efekty biologiczne lub chemiczne, ale nie jest to klasyczny mechanizm oparty na dysocjacji i migracji jonów w polu elektrycznym.
- "sonoforezy" – błędne z tego samego powodu co fonoforeza: "sono-" wskazuje na dźwięk/ultradźwięki, czyli inny czynnik fizyczny niż prąd i transport jonów.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawiają się pojęcia elektrolit, jony, dysocjacja, prąd, najpierw szukaj metody, w której kluczowy jest ładunek elektryczny i ruch jonów, a dopiero potem rozważ metody oparte o fale (ultradźwięki) lub światło.