Za najbardziej obciążający środowisko najczęściej uznaje się chów intensywny, ponieważ w praktyce oznacza on dużą koncentrację zwierząt i produkcji w ograniczonej przestrzeni oraz wysoki poziom "wejść" do systemu (pasze, energia, środki produkcji). Taka organizacja sprzyja:
- większej koncentracji nawozów naturalnych (obornika/gnojowicy), co podnosi ryzyko strat składników pokarmowych do środowiska (np. spływ do wód lub emisje związków azotu),
- wyższym emisjom związanym z utrzymaniem i żywieniem zwierząt oraz gospodarką nawozami naturalnymi,
- większemu zużyciu zasobów (pasze treściwe, energia, infrastruktura) w przeliczeniu na gospodarstwo, a często także na jednostkę produkcji.
Odpowiedź "Ekstensywny" jest mniej trafna, bo chów ekstensywny opiera się zwykle na mniejszej obsadzie i wykorzystaniu zasobów lokalnych (np. pastwisk). Presja punktowa na glebę i wodę bywa niższa, choć w pewnych warunkach może pojawić się wpływ obszarowy (to jednak nie jest typowy kierunek w pytaniu).
Odpowiedź "Wolnowybiegowy" nie musi oznaczać najniższego wpływu środowiskowego. Wolny wybieg może poprawiać dobrostan, ale środowiskowo może generować problemy, jeśli np. dochodzi do miejscowego zadeptywania runi, nierównomiernego rozkładu odchodów czy degradacji gleby w strefach intensywnego przebywania ptaków. Zwykle jednak nie jest to system kojarzony z najwyższą presją środowiskową w porównaniu z intensywnym.
Odpowiedź "Wszystkie są równie korzystne" jest błędna, ponieważ systemy chowu różnią się poziomem koncentracji produkcji, zużyciem zasobów i sposobem zagospodarowania odchodów, co przekłada się na różne ryzyka środowiskowe.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pytanie pyta o wpływ na środowisko, warto myśleć o obsadzie, koncentracji odchodów, bilansie azotu i energii, a nie wyłącznie o tym, czy system "brzmi naturalnie".