Odleżyny powstają głównie wskutek długotrwałego ucisku na tkanki (zwłaszcza nad wyniosłościami kostnymi), co prowadzi do niedokrwienia i uszkodzenia skóry oraz tkanek głębiej położonych. U osoby, która większość czasu spędza w łóżku i ma dużą masę ciała, nacisk na punkty podparcia jest większy, więc ryzyko odleżyn rośnie.
Dlatego kluczowe jest systematyczne odciążanie tych miejsc przez zmianę ułożenia ciała. Zmiana pozycji co 2 godziny jest klasycznym, powszechnie nauczanym podejściem w opiece nad osobą leżącą: skraca czas nieprzerwanego ucisku, poprawia ukrwienie i pozwala ocenić stan skóry. Dodatkowo "udogodnienia" (np. materac przeciwodleżynowy, poduszki/wałki do pozycjonowania) pomagają rozłożyć nacisk, stabilizować pozycję i ograniczać tarcie oraz siły ścinające.
Pozostałe czynności z odpowiedzi błędnych nie stanowią najskuteczniejszej profilaktyki przeciwodleżynowej. Zmiana pozycji co 4 godziny może być zbyt rzadka u osoby wysokiego ryzyka. Nacieranie pleców bywa mylone z profilaktyką, ale nie zastępuje odciążania; przy nieprawidłowej technice może nawet nasilać uszkodzenia przez tarcie. Zmiana bielizny pościelowej jest ważna dla higieny i ograniczania wilgoci, jednak sama w sobie nie eliminuje ucisku. Oklepywanie klatki piersiowej, drenaż ułożeniowy czy oklepywanie pośladków są technikami związanymi z układem oddechowym lub niewłaściwie dobranymi bodźcami i nie rozwiązują podstawowego problemu, czyli długotrwałego ucisku.
W praktyce opiekun medyczny powinien łączyć pozycjonowanie z obserwacją skóry, utrzymaniem suchości i czystości, właściwym podkładaniem poduszek oraz współpracą z pielęgniarką w doborze sprzętu i planu opieki.