Atak DDoS (Distributed Denial of Service) ma na celu odmowę usługi, czyli doprowadzenie do sytuacji, w której użytkownicy nie mogą korzystać z serwera lub usługi (np. strony WWW, API, poczty). Osiąga się to przez wygenerowanie bardzo dużej liczby żądań lub dużego wolumenu ruchu z wielu rozproszonych źródeł (np. botnetu), co powoduje przeciążenie zasobów takich jak łącze, CPU, pamięć, tablice sesji, a w konsekwencji także aplikacji obsługującej zapytania.
Dlatego odpowiedź "przeciążenie aplikacji serwującej określone dane" jest poprawna: w praktyce DDoS często kończy się tym, że aplikacja lub warstwa usługowa nie nadąża z obsługą żądań i przestaje odpowiadać poprawnie. W zależności od rodzaju ataku obciążenie może dotyczyć też warstwy sieciowej lub transportowej, ale skutek widoczny dla użytkownika pozostaje ten sam: spadek dostępności.
Pozostałe odpowiedzi opisują inne klasy ataków:
- "podmianę pakietów przesyłanych przez sieć" kojarzy się z atakami typu man-in-the-middle, modyfikacją transmisji lub wstrzykiwaniem pakietów. DDoS typowo nie wymaga podmiany treści pakietów – liczy się skala ruchu.
- "zbieranie informacji na temat atakowanej sieci" to rekonesans (np. skanowanie, enumeracja usług). Może poprzedzać atak, ale nie jest jego skutkiem ani istotą DDoS.
- "przechwytywanie pakietów sieciowych" dotyczy podsłuchu (sniffingu) i naruszenia poufności. DDoS uderza przede wszystkim w dostępność, a nie w poufność czy integralność danych.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawiają się słowa "odmowa", "niedostępność", "przeciążenie", "zalew ruchem" – to prawie zawsze trop prowadzący do DoS/DDoS.