Przekładnia hydrokinetyczna (najczęściej rozumiana jako konwerter momentu w automatycznych skrzyniach biegów) przekazuje napęd poprzez ruch cieczy (oleju). Kluczowe elementy to pompa (po stronie silnika) i turbina (po stronie skrzyni), a w konwerterze dodatkowo kierownica/stator, który zmienia kierunek strumienia oleju.
Dlatego cechą charakterystyczną jest to, że układ może przenosić moment obrotowy i go zwielokrotniać – szczególnie przy ruszaniu, gdy różnica prędkości między pompą i turbiną jest duża. Zwielokrotnienie momentu wynika z hydrodynamicznego oddziaływania strumienia oleju i pracy statora, a nie ze stałego mechanicznego przełożenia.
Stwierdzenie o "braku zjawiska poślizgu" jest niezgodne z zasadą działania: poślizg (różnica prędkości obrotowej wejścia i wyjścia) jest typowy dla układów hydrokinetycznych. W praktyce stosuje się co prawda sprzęgło blokujące (lock-up), ale to dodatkowy element, który ogranicza poślizg w wybranych warunkach – nie jest to cecha samej hydrokinetyki jako zjawiska.
Odpowiedź o "przenoszeniu prędkości obrotowej przy niezmiennym momencie obrotowym" sugeruje idealne, bezstratne przeniesienie prędkości bez zmiany momentu, co nie pasuje do konwertera: w zależności od warunków pracy moment na wyjściu może być większy od wejściowego, a prędkości nie są równe ze względu na poślizg.
Opcja o "stałym przełożeniu dynamicznym równym jeden" również jest błędna, bo przełożenie dynamiczne w układzie hydrokinetycznym jest zmienne i zależy od różnicy prędkości pompy i turbiny oraz warunków przepływu oleju. Stała wartość 1 odpowiadałaby sytuacji zbliżonej do bezpoślizgowego sprzęgła, a nie typowej pracy przekładni hydrokinetycznej.
Na egzaminie warto zapamiętać skrót myślowy: hydrokinetyka = poślizg + możliwość zwielokrotnienia momentu (zwłaszcza przy ruszaniu), a ograniczanie poślizgu realizuje dopiero dodatkowa blokada.