W audiometrii tonalnej porównuje się próg słyszalności (w dB HL) dla kolejnych częstotliwości. Im wyższa wartość progu, tym gorsza czułość słuchu dla danego tonu.
W przedstawionych wynikach progi rosną wraz z częstotliwością: od 10 dB przy 250 Hz do 35 dB przy 8000 Hz. Taki obraz oznacza, że pacjent słyszy tony niskie lepiej, a wysokie gorzej. Kluczowe jest rozstrzygnięcie, czy cały wynik można uznać za prawidłowy. W wielu materiałach dydaktycznych granicę "normy" przyjmuje się na poziomie około 20 dB (czasem 25 dB), a wartości powyżej tej granicy interpretuje się jako ubytek słuchu.
W tym zestawie danych część progów jest wyższa (25, 30, 35 dB), więc nie można opisać wyniku jako w pełni prawidłowego. Ponieważ jednak odchylenia nie są duże i mieszczą się w zakresie zwykle kojarzonym z lekkim niedosłuchem, poprawna jest odpowiedź: "Nie, pacjent ma lekkie niedosłuchy".
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "Tak, pacjent ma normalny próg słyszalności" – nie uwzględnia podwyższonych progów w zakresie 2000–8000 Hz (25–35 dB), które wskazują na pogorszenie słyszenia.
- "Nie, pacjent ma umiarkowane niedosłuchy" – umiarkowany ubytek kojarzy się z istotnie wyższymi progami niż 25–35 dB; tutaj podwyższenia są niewielkie.
- "Nie, pacjent ma ciężkie niedosłuchy" – ciężki ubytek dotyczy znacznie większych wartości progów, zwykle powodujących duże trudności w słyszeniu dźwięków nawet przy wysokich poziomach.
W praktyce klinicznej warto dodatkowo pamiętać, że stopień ubytku często ocenia się na podstawie średniej dla wybranych częstotliwości (istotnych dla rozumienia mowy), a nie na podstawie pojedynczego punktu. Na egzaminie kluczowe jest jednak rozpoznanie, że wynik nie jest "w normie" i odpowiada łagodnemu/lekkiemu ubytkowi.