W pytaniu chodzi o natężenie prądu przepływającego przez ciało (tzw. prąd rażeniowy). Skutki porażenia nie zależą wyłącznie od jednej liczby, ale w praktyce szkoleniowej przyjmuje się orientacyjne progi, przy których pojawiają się coraz groźniejsze efekty fizjologiczne.
Odpowiedź "0,05–0,1 A" (czyli 50–100 mA) jest uznawana za zakres szczególnie niebezpieczny, ponieważ przy takich wartościach znacząco rośnie ryzyko zaburzeń pracy serca, w tym migotania komór, oraz groźnych zaburzeń oddychania. Dla spawacza montującego kadłub ryzyko może być dodatkowo większe przez warunki środowiskowe: wilgoć, ograniczoną przestrzeń, kontakt z metalową konstrukcją oraz możliwość uszkodzeń izolacji przewodów i uchwytów.
Dlaczego pozostałe przedziały są mniej trafne?
- "0,01–0,02 A": to 10–20 mA. Taki prąd może powodować silny ból i skurcze mięśni, czasem uniemożliwiać samodzielne oderwanie się od źródła, ale zwykle jest kojarzony z wcześniejszym etapem zagrożenia niż typowo "śmiertelny" poziom w ujęciu progowym.
- "0,03–0,04 A": 30–40 mA to już bardzo niebezpieczny zakres, jednak w klasycznych zestawieniach progowych jako "wyraźnie śmiertelnie ryzykowny" częściej wskazuje się wartości od okolic 50 mA wzwyż, szczególnie przy dłuższym czasie rażenia.
- "0,005–0,009 A": 5–9 mA bywa granicą, przy której pojawiają się odczuwalne skutki i trudności w kontroli mięśni, ale jest to z reguły zbyt niski poziom, by wprost uznać go za "śmiertelny" w pytaniu jednokrotnego wyboru.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w odpowiedziach pojawia się zakres rzędu dziesiątek miliamperów, to zwykle jest on kojarzony z najwyższym ryzykiem ciężkich następstw. Pamiętaj jednak, że realnie decydują też: czas przepływu, droga (np. ręka–ręka lub ręka–stopa), rodzaj prądu (AC/DC), częstotliwość oraz stan skóry (sucha/wilgotna).