W relacji konsument–sprzedawca obowiązuje zasada, że sprzedawca musi ustosunkować się do reklamacji w terminie 14 dni kalendarzowych, liczonych od dnia otrzymania reklamacji. "Ustosunkowanie się" oznacza odpowiedź merytoryczną: przyjęcie żądania (np. naprawa/wymiana) albo jego odmowę z uzasadnieniem. Samo potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia czy informacja o wysłaniu towaru do rzeczoznawcy nie wypełnia tego obowiązku.
W tym zadaniu reklamacja została złożona 15 maja 2014 r., więc termin 14 dni upływa po doliczeniu kolejnych dni kalendarzowych, co daje 29 maja 2014 r. To jest data graniczna, do której sprzedawca powinien skutecznie udzielić odpowiedzi konsumentowi. Konsekwencją braku odpowiedzi w terminie jest traktowanie reklamacji jako uzasadnionej, co w praktyce ogranicza sprzedawcy możliwość późniejszego kwestionowania odpowiedzialności.
Dlaczego pozostałe daty są błędne?
- 25 maja 2014 r. – to tylko 10 dni od 15 maja, więc termin 14 dni jeszcze nie mija.
- 25 czerwca 2014 r. – to ponad miesiąc od złożenia reklamacji; takie wydłużanie wynika zwykle z błędnego przekonania o "miesięcznym" terminie, którego tu nie ma.
- 15 lipca 2014 r. – to aż 2 miesiące; taka odpowiedź może wynikać z pomieszania terminów z innymi procedurami (np. wewnętrznymi terminami serwisowymi), które nie zastępują obowiązku 14 dni.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze najpierw ustal moment startu (dzień złożenia/otrzymania reklamacji), potem sprawdź, czy chodzi o dni kalendarzowe, i dopiero wykonaj obliczenie. To minimalizuje typowe pomyłki.