W analizie produktów spożywczych zawartość białka bardzo często oznacza się metodą pośrednią, tzn. nie mierzy się bezpośrednio "cząsteczek białka", tylko parametr z nimi powiązany. Taką metodą jest metoda Kjeldahla, która polega na oznaczeniu azotu ogólnego w próbce po mineralizacji, a następnie (z użyciem odpowiedniego współczynnika przeliczeniowego) na wyznaczeniu zawartości białka.
Odpowiedź "Kjeldahla" jest właściwa, ponieważ metoda ta stanowi klasyczny, powszechnie stosowany sposób wyznaczania białka w żywności właśnie przez pomiar azotu. W praktyce laboratoryjnej kojarzy się ją z etapami: mineralizacja (rozkład związków organicznych), uwolnienie amoniaku i oznaczenie ilości azotu.
- "Lane - Eyona" jest niewłaściwe w kontekście białek, ponieważ ta metoda jest kojarzona z analizą cukrów redukujących (typowo w miareczkowaniu z użyciem odczynników miedziowych), a nie z azotem/białkiem.
- "Karla Fischera" jest niewłaściwe, bo metoda Karla Fischera służy do oznaczania wody (zawartości wilgoci) i jest charakterystyczna dla oznaczeń wilgotności, a nie białka.
- "Bertranda" również nie dotyczy białek: jest to klasyczna metoda związana z oznaczaniem cukrów redukujących (różne warianty analizy oparte o reakcje redoks z jonami miedzi), więc pasuje do węglowodanów, nie do białka.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się białko, szukaj metod związanych z azotem (Kjeldahl) lub inną, specyficzną aparaturą do spalania (metody alternatywne). Jeśli pojawia się woda – skojarz z Karlem Fischerem. Jeśli pojawiają się cukry redukujące – wtedy typowe są Lane‑Eynon lub Bertrand.