Dobór przekroju przewodu do podłączenia trójbiegunowego rozłącznika nie jest doborem "na oko". W praktyce uwzględnia się przede wszystkim prąd obciążenia w torach głównych, warunki cieplne (dopuszczalną temperaturę pracy żyły i izolacji), sposób prowadzenia (w rozdzielnicy, w korycie, w wiązce), a także wymagania montażowe wynikające z konstrukcji aparatu (zaciski, dopuszczalny zakres przekrojów, sposób zakończenia żyły).
Odpowiedź 16,0 mm2 jest właściwa, ponieważ odpowiada zastosowaniu przewodu o większej obciążalności prądowej, typowej dla torów zasilania/rozdziału, gdzie rozłącznik pracuje jako aparat łączeniowy w obwodzie mocy. Taki przekrój daje też większy margines bezpieczeństwa w sytuacjach podwyższonej temperatury otoczenia, gorszego chłodzenia w szafie lub pracy długotrwałej.
Pozostałe propozycje są błędne z typowych powodów:
- 2,5 mm2 i 1,5 mm2 to przekroje częściej spotykane w obwodach o mniejszych prądach (np. sterowanie, pomocnicze zasilanie, oświetlenie). W torach zasilania rozłącznika mogą prowadzić do nadmiernego nagrzewania, większych spadków napięcia oraz problemów eksploatacyjnych.
- 6,0 mm2 bywa stosowane w obwodach o średnich prądach, ale w układach, gdzie schemat przewiduje 16 mm2, oznacza to niedoszacowanie obciążenia lub nieuwzględnienie warunków ułożenia i rezerwy.
Wskazówka egzaminacyjna: jeżeli treść zadania odwołuje się do "schematu", kluczowe jest odczytanie z niego funkcji obwodu (moc/sterowanie), rodzaju aparatu oraz kontekstu (zasilanie, odpływ, połączenia szynowe/przewodowe). Dopiero wtedy wybór przekroju ma jednoznaczne uzasadnienie.