Dzielnik napięcia zbudowany z rezystorów połączonych szeregowo (np. R1 i R2) daje napięcie wyjściowe na rezystorze R2, które w idealnym przypadku zależy tylko od stosunku rezystancji. W praktyce napięcie wyjściowe jest poprawne tylko wtedy, gdy do punktu wyjściowego nie jest podłączone dodatkowe obciążenie lub gdy ma ono bardzo dużą rezystancję.
Jeżeli do wyjścia dołączymy obciążenie R (typowo równolegle do R2), to rezystancja widziana "na dole" dzielnika staje się rezystancją zastępczą połączenia równoległego: Rz=R2||R. Taka rezystancja zastępcza jest zawsze mniejsza niż samo R2. To zmienia podział napięcia: większa część napięcia odkłada się na R1, a mniejsza na gałęzi dolnej, czyli napięcie na R2 (i na obciążeniu) spada.
Odpowiedź "spowoduje wzrost napięcia na rezystorze R2" jest błędna, bo dołączenie obciążenia nie zwiększa rezystancji dolnej gałęzi – zwykle ją zmniejsza. Odpowiedź "nie zmieni wartości napięcia na R2" byłaby prawdziwa jedynie w przybliżeniu, gdy R jest bardzo duże (obciążenie praktycznie nie pobiera prądu). Odpowiedź "spowoduje wzrost lub spadek…, zależnie od wartości R2" w typowym układzie obciążenia równoległego jest myląca: przy stałym R1 dołączenie równoległe nie prowadzi do wzrostu napięcia wyjściowego, co najwyżej do braku zauważalnej zmiany przy bardzo dużym R.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze sprawdź, czy obciążenie jest równolegle do rezystora, na którym mierzysz napięcie – wtedy napięcie wyjściowe dzielnika prawie zawsze maleje.