W systemie odnawiania zapasów z okresowym sprawdzaniem (stały interwał zamawiania) przegląd stanu magazynu odbywa się w ustalonych odstępach czasu, np. co 30 dni. Dopiero wtedy ustala się wielkość zamówienia uzupełniającego (często zmienną), aby osiągnąć poziom docelowy.
Najważniejszą wadą takiego podejścia jest ryzyko wyczerpania zapasów między przeglądami. Jeżeli popyt nieoczekiwanie wzrośnie tuż po złożeniu zamówienia albo w trakcie okresu między kontrolami, magazyn nie "zauważy" tego na bieżąco (bo nie ma ciągłego monitoringu). W efekcie zapas może spaść do zera przed kolejnym terminem przeglądu i przed kolejną dostawą, co w praktyce oznacza braki i problemy z realizacją wydań.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują jako główna wada?
- "Zwiększa koszty magazynowania" nie jest wadą automatyczną. Sam fakt rzadszego składania zamówień nie oznacza z definicji wzrostu kosztów składowania. Koszty mogą rosnąć dopiero wtedy, gdy firma musi utrzymywać wyższy zapas bezpieczeństwa, ale to zależy od przyjętych parametrów i zmienności popytu.
- "Wymaga stałego monitorowania stanu zapasów" opisuje raczej system ciągłego przeglądu, a nie okresowego. W P-systemie monitorowanie jest cykliczne, więc wymaganie "stałego" monitoringu jest niezgodne z istotą metody.
- "Wszystkie powyższe" odpada, bo co najmniej jedno stwierdzenie (o stałym monitorowaniu) jest fałszywe w kontekście systemu okresowego.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się "co X dni" lub "w stałych odstępach czasu", to zwykle kluczowym ryzykiem jest brak reakcji na zmiany popytu pomiędzy przeglądami, czyli możliwość braków.