W przypadku produktów sezonowych popyt jest wyraźnie skoncentrowany w określonym czasie (np. przed i w trakcie lata). Z punktu widzenia planowania mediów "najlepszym sposobem rozłożenia reklamy w czasie" jest wtedy taki harmonogram, który zwiększa intensywność emisji w okresie realnej sprzedaży i ogranicza ją poza sezonem, aby nie marnować budżetu.
Taką logikę spełnia odpowiedź "okresowej": kampania jest uruchamiana w wybranych okresach (tzw. flighting), zwykle skorelowanych z sezonem zakupowym, pogodą, urlopami czy kalendarzem handlowym.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "ciągłej" – oznacza stałą, równomierną obecność reklam przez cały rok. To podejście bywa uzasadnione dla produktów kupowanych całorocznie, ale dla sezonowych często generuje koszty w miesiącach o znikomym popycie.
- "pulsacyjnej" – zakłada utrzymanie pewnej stałej obecności reklam (baza), a następnie okresowe "pulsowanie" intensywniejszą emisją. Może działać przy markach, które potrzebują całorocznej obecności, ale dla typowo sezonowego produktu często nie jest optymalne, bo i tak należałoby minimalizować emisję poza sezonem.
- "równomiernego rozkładu" – to w praktyce opis strategii zbliżonej do kampanii ciągłej (stała intensywność w czasie). Dla produktów sezonowych zwykle lepsza jest koncentracja działań w okresach największego popytu.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się informacja o sezonowości, myśl o harmonogramie "włącz/wyłącz" w konkretnych miesiącach, a nie o całorocznej emisji.