Kompresja stratna dźwięku (tzw. kodowanie percepcyjne) opiera się na tym, że ucho nie słyszy wszystkiego równie dobrze w każdych warunkach. Kluczowym zjawiskiem jest maskowanie: silniejszy sygnał w danym paśmie częstotliwości (lub bezpośrednio w czasie) może sprawić, że słabsze składowe stają się praktycznie niesłyszalne. Kodek może więc usunąć część informacji albo zakodować ją mniej precyzyjnie (np. z większym błędem kwantyzacji), a słuchacz zwykle nie odczuje różnicy w typowych warunkach odsłuchu.
Odpowiedź "maskowania" jest poprawna, bo to właśnie modele maskowania (częstotliwościowego i czasowego) są fundamentem działania wielu stratnych formatów audio: decyzja, co można "ukryć" pod progiem słyszenia, pozwala obniżyć rozmiar danych.
Pozostałe propozycje nie opisują mechanizmu kompresji stratnej:
- "korelacji fazowej" dotyczy zależności faz między sygnałami (ważne np. w stereofonii, sumowaniu do mono czy zgodności fazowej), ale sama w sobie nie jest zjawiskiem psychoakustycznym wykorzystywanym jako główna zasada redukcji danych w kompresji stratnej.
- "interferencji addytywnej" oraz "interferencji subtraktywnej" odnoszą się do superpozycji fal i wzmocnień/wygaszeń. To zjawiska fizyczne w przestrzeni, istotne np. w akustyce pomieszczeń i nagłośnieniu, ale nie stanowią podstawowego kryterium tego, co kodek usuwa z sygnału.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać: stratna kompresja audio = wykorzystanie ograniczeń słuchu. Jeśli w odpowiedziach pojawia się termin związany z percepcją (maskowanie), zwykle będzie właściwym tropem.