W takim zadaniu liczy się maksymalną liczbę portów USB, jakie może udostępnić sama płyta główna, bez żadnych "multiplikatorów" (hubów) oraz bez dokładania kontrolerów USB na kartach PCIe.
Poprawna metoda polega na zsumowaniu dwóch grup:
- Porty USB na tylnym panelu (I/O) – są to gotowe gniazda dostępne od razu po złożeniu komputera.
- Porty możliwe do wyprowadzenia z płyty przez złącza wewnętrzne USB (tzw. headery). Same headery nie są "portami do podłączenia pendrive’a", tylko złączami sygnałowymi, do których podpina się przewody prowadzące do gniazd na froncie obudowy lub do śledzia z dodatkowymi gniazdami. W praktyce jedno takie złącze często obsługuje więcej niż jeden port.
Odpowiedź "12 portów." jest właściwa, ponieważ uwzględnia łącznie porty z tyłu oraz te, które można uzyskać z pokazanych na płycie złącz wewnętrznych – dokładnie tak, jak wymaga tego treść pytania ("bez zastosowania huba USB i podłączenia dodatkowych kart").
Odpowiedzi "3 porty.", "4 porty." i "5 portów." są typowymi wynikami błędnego podejścia: albo policzenia tylko części gniazd z tyłu, albo pominięcia złącz wewnętrznych, albo potraktowania headera jako pojedynczego portu. W zadaniach egzaminacyjnych kluczowe jest więc rozróżnienie: port (gniazdo dla użytkownika) vs złącze na płycie (interfejs do wyprowadzenia portów). Dodatkowo warto pamiętać, że warianty USB 2.0/3.x nie zmieniają samej idei liczenia portów – liczy się ich dostępność, a nie tylko generację.
Wskazówka egzaminacyjna: najpierw policz wszystkie gniazda na panelu I/O, a dopiero potem dodaj porty z headerów USB, patrząc na ich liczbę i przeznaczenie opisane na laminacie (np. nadruki typu USB, F_USB, JUSB).