Na oscyloskopie częstotliwość sygnału najczęściej wyznacza się pośrednio, odczytując z wykresu okres T, czyli czas trwania jednego pełnego powtórzenia przebiegu. Okres liczymy między dwoma identycznymi punktami cyklu, np. od zbocza narastającego do kolejnego zbocza narastającego albo od maksimum do następnego maksimum.
Gdy znamy okres, korzystamy z definicji:
f = 1/T
Kluczowe jest też poprawne użycie jednostek. Jeśli okres odczytujemy w milisekundach, trzeba go zamienić na sekundy (np. 10 ms = 0,01 s), dopiero potem liczyć odwrotność.
W tym zadaniu z oscylogramu wynika, że jeden pełny okres trwa 10 ms. Zatem:
T = 10 ms = 0,01 s
f = 1 / 0,01 s = 100 Hz
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "50 Hz" często jest wybierane nawykowo, bo kojarzy się z częstotliwością sieci energetycznej. To jednak heurystyka skojarzeń, a nie odczyt z wykresu. Taki wynik odpowiadałby okresowi 20 ms, a nie 10 ms.
- "25 Hz" odpowiadałoby okresowi 40 ms. Taki błąd zwykle wynika z pomnożenia liczby działek przez złą nastawę podstawy czasu albo z policzenia kilku okresów jako jednego.
- "10 Hz" oznaczałoby okres 100 ms. Taki wybór bywa skutkiem pomylenia jednostek (np. potraktowania 10 ms jako 0,1 s) albo błędnego "odwrócenia" zależności między T i f.
Wskazówka egzaminacyjna: najpierw ustal czas na działkę (ms/dz), potem policz liczbę działek na jeden okres i dopiero wtedy wykonaj przeliczenie na sekundy oraz oblicz odwrotność. To minimalizuje typowe błędy rachunkowe i jednostkowe.