Inflacja to trwały wzrost ogólnego poziomu cen w gospodarce, czyli spadek siły nabywczej pieniądza. W ujęciu monetarnym akcentuje się mechanizm: gdy podaż pieniądza (ilość pieniądza w obiegu) zwiększa się szybciej niż realna podaż dóbr i usług (produkcja), to na rynku pojawia się więcej środków płatniczych "ścigających" tę samą (lub wolniej rosnącą) ilość towarów i usług. Taka nierównowaga sprzyja wzrostowi cen.
Odpowiedź "ilości pieniądza w stosunku do ilości produkcji" oddaje właśnie tę ideę porównania tempa przyrostu pieniądza do tempa przyrostu produkcji (gospodarki realnej).
Pozostałe propozycje są błędne, bo opisują inne zjawiska albo odwracają relację:
- "ilości usług w stosunku do ilości pieniądza" sugeruje odwrotny kierunek rozumowania: to nie wzrost usług względem pieniądza stanowi definicję inflacji; taki układ mógłby wręcz działać w stronę mniejszej presji cenowej.
- "kursu złotego w stosunku do kursu euro" dotyczy zmian kursowych (aprecjacji/deprecjacji waluty), a nie definicji inflacji. Kurs walutowy może wpływać na ceny importu, ale nie jest tym samym co inflacja.
- "ilości produkcji w stosunku do ilości pieniądza" odwraca kluczową relację. W ujęciu monetarnym istotny jest szybszy przyrost pieniądza niż produkcji, a nie odwrotnie.
W przygotowaniu do egzaminu warto zapamiętać prostą regułę: jeżeli pieniądza przybywa szybciej niż dóbr i usług, przeciętnie ceny mają tendencję do wzrostu. To nie zastępuje pełnych modeli makroekonomicznych, ale dobrze odpowiada na pytania definicyjne w testach.