Światłowód jako medium transmisyjne ma wiele zalet technicznych w porównaniu z okablowaniem miedzianym: zwykle niską tłumienność na dłuższych odcinkach, wysoką odporność na zakłócenia elektromagnetyczne (bo nie przewodzi prądu jak metal) oraz potencjał do bardzo dużej przepustowości. Z tego powodu argumenty o "dużych stratach sygnału transmisyjnego", "małej odporności na zakłócenia elektromagnetyczne" i "niskiej przepustowości" nie opisują typowych ograniczeń światłowodu.
Najczęstszą barierą wdrożeniową bywa natomiast koszt elementów aktywnych i osprzętu, które są potrzebne, aby sygnał optyczny był nadawany i odbierany w urządzeniach sieciowych. W praktyce oznacza to m.in. konieczność stosowania transceiverów/modułów optycznych, portów światłowodowych w przełącznikach lub dodatkowych urządzeń pośredniczących (np. konwerterów mediów). To właśnie te "elementy pośredniczące w transmisji" mogą znacząco podnieść koszt w porównaniu z typowym portem miedzianym RJ-45 i skrętką.
- "dużych strat sygnału transmisyjnego" – to typowa obawa raczej dla źle zakończonego toru lub zanieczyszczonych złączy, ale jako cecha medium światłowód zwykle ma małe straty i dobrze sprawdza się na dłuższych dystansach.
- "małej odporności na zakłócenia elektromagnetyczne" – światłowód jest z natury odporny na EMI, więc ta odpowiedź odwraca rzeczywistą właściwość medium.
- "niskiej przepustowości" – światłowód jest wykorzystywany właśnie tam, gdzie potrzebne są wysokie przepływności (np. łącza między przełącznikami), więc nie jest to typowy powód rezygnacji.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w odpowiedziach pojawia się "niska przepustowość" lub "mała odporność na EMI" w kontekście światłowodu, zwykle są to dystraktory. Najbardziej realistycznym ograniczeniem jest koszt infrastruktury aktywnej i osprzętu optycznego oraz większe wymagania instalacyjne (czystość złączy, pomiary, organizacja okablowania).