W imprezach autokarowych często spotyka się tzw. miejsce bezpłatne dla kierowcy (czasem również dla pilota lub opiekuna). Nie oznacza to, że koszty pobytu kierowcy "znikają" z budżetu wyjazdu. Oznacza raczej, że kierowca nie jest liczony jako standardowy uczestnik płacący cenę imprezy, natomiast jego świadczenia (np. nocleg i wyżywienie w hotelu) nadal generują realny koszt.
Z punktu widzenia kalkulacji imprezy takie koszty traktuje się jako koszty wspólne obsługi wyjazdu. W efekcie są one zazwyczaj rozliczane w cenie na osobę i "rozsmarowane" na wszystkich płacących uczestników. Dlatego odpowiedź "uczestników imprezy turystycznej" oddaje typowy mechanizm: nawet jeśli organizator dokonuje płatności hotelowi, to finansowanie pochodzi z wpłat uczestników ujętych w cenie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi mogą kusić, ale są mniej trafne w ujęciu "najczęściej"?
- "organizatora imprezy turystycznej" – organizator bywa stroną, która płaci za usługi, ale w kalkulacji rynkowej zazwyczaj uwzględnia te koszty w cenie dla klientów. Mylenie płatnika technicznego z tym, kto ponosi koszt ekonomiczny, to częsty błąd.
- "zleceniobiorcę imprezy turystycznej" – pojęcie jest niejednoznaczne w praktyce szkolnej: może sugerować podwykonawcę (np. biuro, przewoźnika). Podwykonawca zwykle wycenia swoją usługę, a nie "dokłada" do kosztów kierowcy z własnej kieszeni bez rozliczenia w cenie.
- "zleceniodawcę imprezy turystycznej" – w wyjazdach grupowych zleceniodawcą bywa np. szkoła czy zakład pracy, ale najczęściej działa on jako pośrednik organizacyjny, a koszt i tak jest pokrywany z budżetu grupy (składek/odpłatności uczestników), a nie jako osobny, stały obowiązek zleceniodawcy.
Na egzaminie warto pamiętać: miejsce bezpłatne to nie brak kosztu, tylko inny sposób ujęcia kosztu w kalkulacji. Jeżeli pytanie odnosi się do tego, kto "pokrywa" koszt, zwykle chodzi o to, kto finalnie finansuje go w cenie imprezy.