Podczas kalibracji pehametru kluczowe jest, aby każdy roztwór buforowy zachował swój deklarowany odczyn. Dlatego poprawne postępowanie polega na dokładnym spłukaniu elektrody (i zwykle także osuszeniu bibułą przez delikatne dotknięcie, bez wycierania na siłę) z pozostałości poprzedniego buforu przed zanurzeniem w następnym. Pozostały na membranie film cieczy może przenieść część poprzedniego buforu i zafałszować pH kolejnego roztworu, co skutkuje błędną kalibracją i późniejszymi błędami pomiarów próbek.
Stwierdzenie, że "pomiar w każdym roztworze buforowym powinien trwać jak najkrócej", jest mylące. W praktyce nie chodzi o czas minimalny, tylko o czas potrzebny do stabilizacji wskazania. Zbyt szybki odczyt przed ustaleniem potencjału elektrody powoduje rozrzut i niepewność punktów kalibracyjnych.
Wskazanie, by zanurzać elektrodę "tylko w nieoryginalnych opakowaniach" jest niepoprawne. Najważniejsze jest, by bufor był czysty i niekontaminowany; w laboratoriach często przelewa się porcję buforu do czystego naczynia roboczego, aby nie zanieczyszczać butelki, ale nie jest to kwestia "oryginalności" opakowania jako zasady samej w sobie.
Teza, że pomiary należy wykonywać w możliwie najniższej temperaturze, również jest błędna. Pomiar pH zależy od temperatury (zarówno własności roztworu, jak i charakterystyki elektrody), dlatego właściwą praktyką jest utrzymanie zalecanej temperatury buforów i próbek oraz stosowanie kompensacji temperatury, a nie sztuczne schładzanie.
- Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o kalibrację najczęściej poprawna jest odpowiedź dotycząca zapobiegania przenoszeniu roztworów (płukanie, czystość, stabilizacja), a nie "przyspieszanie" lub "ekstremalne warunki" (np. bardzo niska temperatura).