Silnik indukcyjny trójfazowy jest projektowany do zasilania trzema napięciami przesuniętymi w fazie, dzięki czemu w stojanie powstaje pole wirujące. To pole jest kluczowe, bo właśnie ono indukuje prądy w wirniku i wytwarza moment elektromagnetyczny.
Gdy taki silnik zasila się z sieci jednofazowej 230 V, w naturalny sposób nie ma trzech faz. Żeby silnik mógł wystartować i pracować, trzeba wytworzyć w jednym z uzwojeń prąd przesunięty w fazie względem drugiego. Rolę tego elementu pełni kondensator – dołączony w odpowiedni sposób powoduje przesunięcie fazowe prądu i umożliwia powstanie składowej pola zbliżonej do wirującej (stosuje się to m.in. w tzw. układzie Steinmetza).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "Rezystor." Rezystor nie zapewnia użytecznego przesunięcia fazowego między prądami uzwojeń (wprowadza głównie spadek napięcia i straty mocy). Nie jest więc typowym elementem umożliwiającym rozruch/pracę silnika 3~ z 1~.
- "Wyłącznik silnikowy." To aparat zabezpieczający (przeciążeniowy/zwarciowy) i łączeniowy. Podnosi bezpieczeństwo eksploatacji, ale nie "tworzy fazy" ani nie zapewnia momentu rozruchowego.
- "Wyłącznik różnicowoprądowy." Również jest elementem ochrony przeciwporażeniowej. Może być wymagany w instalacji, ale nie jest elementem funkcjonalnym niezbędnym do samej zasady działania silnika przy zasilaniu jednofazowym.
W praktyce dobór kondensatora (pojemność, napięcie pracy, typ: pracy/rozruchowy) wpływa na moment rozruchowy, prąd i nagrzewanie silnika. Na egzaminie kluczowe jest rozróżnienie: kondensator umożliwia działanie (funkcję), a wyłączniki zapewniają ochronę i sterowanie.